Loading

Pomysł na ciekawy weekend – wyjazd do Krakowa

Kraków jak wiemy to kolebka tradycji, także architektonicznej. Z tego względu zachęcamy by popatrzeć na miasto z lotu ptaka. Pagórkowaty teren, Stare Miasto z Wawelem stanowią niezapomniany widok. Kochamy Kraków za zabytki, kulturę, szczególną atmosferę oraz miłe wspomnienia.

wycieczka

Autor: David Howard
Źródło: http://www.flickr.com

Szczególne miejsca Krakowa potrafimy wyrecytować jednym tchem, wyrwani ze snu: Wawel, kościół Mariacki, Sukiennice… To one zapraszają tu co roku większość spośród 9,2 mln gości, w tym 2,5 mln zza granicy.Jak wiemy, Kraków to miasto (zobacz mielno noclegi domek) znajdujące się w „sąsiedztwie Pana Boga”. Długą listę świątyń, którą każdy Polak zwiedzić powinien otwierają Katedra Wawelska, wspomniany kościół Mariacki czy opactwo benedyktynów w Tyńcu.

Każda uliczka Krakowa ma w sobie coś niezwykłego. Spacerując po nich czujemy się tak jakby w jakiś niepojęty sposób czas zatrzymał się tam przed wiekami. Miasto sprzyjające zadumie i…zakochanym. Wspaniale zachowane i skrywające tajemnicę. Zabytki, klimat Starego Rynku, w którym słychać głosy turystów w różnych językach to powody dla których tak wiele osób pokochało to miasto (zobacz weekend na kaszubach).

Czy jest jednak szansa dla zwiedzających, by choć przez chwilę zachłysnęli się magią tego miejsca? Ponieważ aby w pełni radować się krakowskimi, turystycznymi atrakcjami trzeba zagwarantować sobie choć parę noclegów.

Oczywistym jest, że Kraków to nie tylko i wyłącznie miasto turystyczne, ale również wysoce rozwinięte gospodarczo, kuszące inwestorów i biznesmenów. Jeżeli więc jesteśmy turystami lub przyjechaliśmy w interesach to warto wybrać taki nocleg, który umili nam pobyt w tym mieście. Baza hotelowa w związku z cyklicznie organizowanymi, dużymi wydarzeniami zapewni nam tak wysoki standard, iż noc spędzona w mieście królów Polski będzie niezapomniana.

Tym bardziej, że na podróżników czeka ogromna baza hotelowa, setki restauracji czy pubów, z których ponad 200 znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku Głównego. I to w dużym stopniu z myślą o turystach władze miasta zdecydowały się na krok wydawać by się mogło niemożliwy, całkowicie oczyszczając część zabytkową z reklam i tablic ogłoszeniowych. To sukces, którego nie nie miała odwagi powtórzyć żadna inna aglomeracja w kraju.